Szkolenia GWO i BHP
offshore praca na platformie

Praca na morzu Offshore

Offshore

Jedna z historii jak to wygląda

Fajny kawałek historii

Nie jesteś marynarzem, a pracujesz na morzu. Trochę takie barbarzyństwo i lekceważenie umiejętności i kunsztu żeglarskiego, a z drugiej strony budowlanka rządna przygód. Po kilku kursach jesteś na środku morza północnego, a fale mają po kilkanaście metrów wysokości i czasem przemywają spód platformy na której nocujesz.

To dziwne uczucie wręcz jak z mrocznego filmu, ciemno deszcz, sztorm, ty na papierosie i myślisz sobie … „co się teraz zepsuje”…

Zdarzyła mi się ewakuacja o 1:30 rano z powodu pożaru. Okazało się że fałszywy. Wyobraź sobie emocje jak cały czas jest akcja, albo masz świadomość gdzie jesteś, ile od domu.

Nie wierze, że choć jedna osoba prócz pilota która wsiada do helikoptera kierunek platforma nie ma wątpliwości.

Lecisz. Spać się nie da bo albo zimno i głośno, albo głośno.

Choć droga długa i oko samo spadało to rzeba się trzymać bo później  łeb boli.

Nie da się tego nie lubieć. Jedynie towarzystwo może cię zgnębić i to szybko.

Jak masz charakter Warszawskiego Powstańca nie jedź tam. Ja taki mam i okazuje się że bez problemu wytykam ważnym moim zdaniem osobom ich błędy. Nie boje się zwracać komuś uwagę jak coś nie działa. Kara zawsze za to jest. Albo wylot z roboty albo odwet.

Jest chęć zrobienia czegoś dobrego, ludzie na platformach są mili, naprawdę. Czuć tą wyjątkowość sytuacji, że jak coś się stanie wszyscy sobie muszą pomóc. Niesamowita próba charakteru, szanować wszystkie i wszystkich prawa. Trudne to jest. Szczególnie z ludźmi z pokoju.

Pokoje najczęściej są 2 osobowe, dzienna, nocna zmiana.

Zawsze jest o to dym. Masz na 12 h swój pokój. Więc twój kolega czeka aż twój czas do pracy albo odwrotnie. Czasem ludzie się dogadują i po prostu śpią. Nie robią awantury że ktoś przyszedł wcześniej po zmianie. Czasem wracasz po 6h, nic się nie działo a padasz i śpisz. Chcesz do łóżka.

Z pozytywów to samorozwój.

Jesteś w stanie osiągnąć wysoki samorozwój poprzez czas, kilka h dziennie a czasem całe dnie na to, żeby przeczytać wartościową książkę. Brzmi starczo ale samorozwój też potrzebuje miejsca i czasu. Te książki mogą pomóc otworzyć ci głowę a czas który masz dla siebie pomoże ci pewne rzeczy ułożyć.

Wielka szansa na zmiany i tak jest

Mój kolega po wyroku dość długim rozpoczął pracę na morzu, sam mu ogarnąłem raz robotę, był zadowolony i patrząc z boku rozpędzał się. Po chwili był supervisorem i prowadził roboty.

Lubie takie akcje, to historie na fakcie pełne nadziei.

Każdy znajdzie dla siebie miejsce

Rodzina jest duża, tylko jeden warunek, musisz z rodziną się dogadać

Kuriozalnie proste jak znasz angielski i oni znają angielski.

Dam Ci radę – ucz się angielskiego, a najlepiej jeszcze hiszpańskiego i niemieckiego

Nie ma szans, że nie będziesz na wysokim stołku jak to zrobisz.

Najbardziej poszukiwana profesja, czyli minimalny związek z wiatrakami oraz języki. Wówczas firma ciebie nauczy, a ty już się jakoś dogadasz.

Zatem, po odbyciu kursów GWO, które możesz zrobić u nas w ośrodku, twój zawód może się okazać poszukiwany bardziej niż ci się wydaje. 

Pamiętaj że wyszukiwarki szukają fraz na które się pozycjonujesz.

Jeżeli nie ma tam w twoim CV, frazy GWO, a to podstawowe wymaganie żeby zacząć pracę w wiatrówce, to wyszukiwarka nawet  Cię nie znajdzie.

Więc nawet nie sprawdzisz ile się zarabia bo wyszukiwarka nie szuka dla ciebie. Zawsze te informacje są szczątkowe i ogólne.

Musisz wejść do branży, a kursy to najprostsza droga.

 Po kilku latach studiów na Collegium Medicum w Krakowie stwierdziłem, że jak na tamte czasy zrobienie kilku kursów dawało mi te same uprawnienia co kilka lat studiów.

Przerażająca perspektywa, że w tych najbardziej lukratywnych sferach dla ratownika jakimi są szkolenia mogą występować również ludzie po kursach. Studia vs. Kursy.

Po studiach mogłeś zrobić show

Po Kursach program

 

Dziś zachęcam do kursów i szybkiego znalezienia sobie pracy w branży.

Średni czas poszukiwania pracy wynosi od 3-6 miesięcy